Pierwsza edycja tej imprezy wystartowała w zeszłym roku z Wdzydz. Teraz organizatorzy, a więc Lokalna Organizacja Turystyczna „Serce Kaszub” oraz Kościerski Ośrodek Sportu i Rekreacji, zaprosili chętnych do Centrum Kultury Kaszubskiej Strzelnica w Kościerzynie. Właśnie tutaj znajdował się start i meta rajdu.
Lidia Narloch: kierownik Lokalnej Organizacji Turystycznej „Serce Kaszub”: Wyznaczyliśmy dla uczestników dwie trasy: MINI i MAXI. Wszystko po to, aby urozmaicić imprezę, aby w tym naszym rajdzie mogli wziąć udział przede wszystkim rodziny z dziećmi. Dlatego, że stawiamy na turystykę rowerową, ale rodzinną, w formie zabawowej.
Tak naprawdę był to rajd tylko z nazwy, bo przejazd miał charakter typowo rekreacyjny. Nie był to wyścig, a wypoczynek. Trasa MINI, dla rodzin z dziećmi liczyła blisko 20 kilometrów, a MAXI była dwukrotnie dłuższa i z nią mierzyli się już bardziej wprawieni w rowerowych bojach zawodnicy.
Lidia Narloch: Na każdej z tych tras przygotowaliśmy dla uczestników miejsca postojowe, piknikowe z poczęstunkiem kuchni regionalnej. W tym roku, aby bardziej urozmaicić uczestnikom przejazd, zaprosiliśmy do udziału przyrodników – osoby, które z pasją opowiedzą uczestnikom o przyrodzie, przybliżą ten aspekt bardziej krajobrazowy.
W ten sposób LOT chce promować Kaszuby, również nasze trasy rowerowe, bo lokalny krajobraz bardzo sprzyja właśnie cyklistom. A tych pojawiło się w Strzelnicy sporo, bo około 150. Ograniczeń wiekowych nie było, a najmłodszy uczestnik nie skończył nawet roku. I to się nazywa szybki start!
Napisz komentarz
Komentarze